Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią prezentuję film z Rosalbą Neri w roli głównej. Do dzisiejszego wpisu wybrałem Il sorriso della iena (Smile Before Death) z 1972 roku w reżyserii Silvio Amadio. Rosalbie towarzyszy tu Jenny Tamburi oraz Silvano Tranquilli tworząc zabójczo niebezpieczny trójkąt.
Il sorriso della iena (Smile Before Death) (1972) – strona informacyjna filmu
Uwaga: spojlery!
Poniższy opis filmu łącznie z galerią zdjęć zdradza szczegóły fabuły i zakończenie.
W ostatnich wpisach przedstawiłem na blogu trzy filmy z tegorocznymi jubilatkami: Barbarą Bouchet i Rosalbą Neri, które obchodziły swoje ogrągłe rocznice urodzin.
Dzisiaj kolej na ostatni z tego mini-cyklu film: z Rosalbą w roli głównej, choć i Barbara także niespodziewanie się tu pojawi, ale o tym za chwilę.
Tytuł „Il sorriso della iena” oznacza dosłownie: „Uśmiech hieny” – wpisuje się więc w modny wtedy trend „zwierzęcych” tytułów nadawanych filmom giallo. Wyreżyserował go Silvio Amadio.
Oglądaliśmy już świetny Amuck! w jego reżyserii z obiema paniami w niedwuznacznych scenach, a dzisiaj kolejny jego film, w którym znajdziemy podobne elementy.
Mamy tu bowiem dobrze sytuowaną parę zamieszkującą piękną posiadłość, z lokajem i gosposią (a jakże), jest młode i naiwne dziewczę, które przyjeżdża z zewnątrz i które zdaje się rozgrywać jakąś swoją gierkę. Mamy także sporo seksu, i tak samo jak w Amuck! flirtów, że tak powiem: biseksualnych, ponieważ naiwne dziewczę okazuje się być bardzo otwarte i wyzwolone.
Jest tu również motyw osoby, która zginęła (popełniła samobójstwo, czy została zamordowana) i ta przeszłość wywiera piętno na całej trójce bohaterów. Jest bowiem coś niepokojącego pod tą wydawałoby się sielanką towarzysko-rodzinną, każde z nich wydaje się prowadzić jakąś własną grę przeciwko… no właśnie , ta niepewność sprawia, że film jest interesujący i oglądamy go z przyjemnością.
Dodatkowe atrakcje to bardzo ładne zdjęcia, dobry montaż, świetna muzyka (!) no i aktorzy doskonale się tu spisujący.
Pomimo, że film jest na nieco niższym poziomie niż Amuck! (powstawał bowiem w pośpiechu, o czym opowiada w materiale wideo syn reżysera) to jednak wciąż prezentuje wysoką jakość i daje satysfakcję z oglądania.
Miłą niespodzianką jest udział, wprawdzie epizodyczny, ale bardzo sympatyczny, Barbary Bouchet w krótkiej sekwencji na przyjęciu. Mamy więc kolejny element łączący oba filmy Amadio.
Przed obejrzeniem galerii przestrzegam jeszcze raz o możliwych spojlerach.
Galeria filmu:
Poniższy tekst pochodzi z pierwszego tomu So Deadly, So Perverse autorstwa Troya Howartha, który tak pisze o filmie Il sorriso della iena:
Silvio Amadio w swoim rozpustnym thrillerze porusza się po tym samym terenie, co w Amuck! (1972). Okazuje się, że była to dobra inspiracja, ponieważ Smile Before Death wyłania się jako kolejna chwalebnie tandetna konfekcja, którą można polecić.
Fabuła jest dość znajoma, ale Amadio i spółka podążają nieoczekiwanymi ścieżkami przed ostatecznym zaskakującym ujawnieniem. W cynicznym krajobrazie filmu nikomu nie można do końca ufać. Nawet główna bohaterka okazuje się być moralnie zagrożona. Może to sprawić, że trudno będzie wczuć się w nią lub kogokolwiek innego, ale to bez znaczenia; Amadio dobrze się bawi, szczegółowo pokazując stopniowy rozpad więzi między postaciami, a przyjemność płynie z oglądania grupy chciwych, skupionych na sobie drani, którzy biegają jak szczury, gdy ich świat zawala się wokół nich.
Amadio po raz kolejny udowadnia, że przeszedł długą drogę od swojego pierwszego thrillera Il segreto del vestito rosso (Assassination in Rome, 1965). Podczas gdy tamten film był powolny i obciążony zbyt dużą ilością zdjęć z podróży po Wiecznym Mieście, ten film porusza się szybko i jest wystarczająco wypełniony zwrotami akcji i staromodną sprośnością, aby utrzymać zainteresowanie. Film nigdy nie staje się tak cudownie przesadzony i ponury jak Amuck!, ale ostatecznie wyłania się jako godny towarzysz.
Charaktery postaci nie są szczególnie pogłębione, ale wystarczająco, aby spełnić swoje zadanie. Nancy okazuje się być nietypową bohaterką, głównie dlatego, że niewiele wysiłku włożono w zapewnienie jej sympatii widzów. Fakt, że robi jawne aluzje seksualne do swojego ojczyma, jest wręcz przerażający, a jej manipulacyjna postawa czyni z niej bardziej cyniczną sukę niż cokolwiek innego.
Podobnie Marco i Gianna od samego początku są w oczywisty sposób podejrzani, a Amadio nie próbuje ukryć faktu, że oboje pociągają seksualnie młode „niewiniątko”. Wszystko to jest jednym wielkim przepisem na katastrofę, ale to, jak to się rozgrywa i co to wszystko oznacza dla zaangażowanych osób, nie jest takie oczywiste.
Film ma nieco tani wygląd, ale nie pomaga w tym słaba jakość dostępnych obecnie wydań wideo. Reżyseria Amadio jest sprawna i trafia we wszystkie właściwe nuty i chociaż nieuniknione lesbijskie interludium między Nancy i Gianną nie uderza w te same wysokie nuty, co porównywalna scena w Amuck!, to wciąż jest sporo rozpusty na ekranie.
Film rozpoczyna się również z piekielnym hukiem, gdy matka Nancy reaguje spastycznym przerażeniem na poderżnięcie jej gardła; to dobry sposób na zapewnienie, że widz pozostanie w pobliżu tego, co ma nadejść. Ten nastrój jest nieco zagrożony przez szalenie chwytliwą, ale absurdalnie optymistyczną ścieżkę dźwiękową autorstwa Roberto Pregadio.
Na czele obsady stoi urocza Jenny Tamburi, występująca tutaj pod pseudonimem Luciana Della Robbia. Udowadnia ona, że jest więcej niż zdolna do roli Nancy, która zmienia się z Czerwonego Kapturka w wilka. Jej strategia Lolity działa tym lepiej, że naprawdę wygląda młodziej niż na swoje lata. Nie ma też żadnych zahamowań przed obnażaniem swojego ciała. Urodzona w 1952 roku Luciana Tamburini zadebiutowała w filmie w 1970 roku. Wystąpiła w kilku filmach o zabarwieniu erotycznym, w tym w filmie Fernando Di Leo La seduzione (Seduction, 1973), a także w takich gialli jak The Suspicious Death of a Minor (1975) i The Psychic (1977). Tamburi odeszła od aktorstwa w połowie lat 80. i została reżyserem castingów. Niestety, zmarła po długiej chorobie w 2006 roku; miała zaledwie 53 lata.
Weterani giallo Silvano Tranquilli i wspaniała Rosalba Neri grają Marco i Giannę. Oboje są w świetnej formie i wkraczają do akcji z odpowiednią dozą dekadencji. Amerykańska sensacja Hiram Keller gra rolę podejrzanego kochanka zmarłej matki Nancy. Nie jest to zbyt duża rola i nie daje mu wiele do zrobienia, co wskazuje, że jego akcje już zaczęły spadać po obiecującym początku, występując w Satyriconie Felliniego (1969). Keller zagrał znacznie większą rolę w giallo Seven Deaths in the Cat’s Eye (1973). Zmarł w 1997 roku w wieku 52 lat w rodzinnej Georgii (USA).
Film „Il sorriso della iena” został wydany na Blurayu w podobnym czasie przez Arrow Films oraz Cineploit – ja posiadam wydanie z Arrow.
Film posiada dwie ścieżki audio: włoski i angielski dubbing. Napisy polskie przetłumaczyłem i dopasowałem do wersji włoskiej, ale myślę że z angielskim audio też powinno być w miarę OK. Nie zmuszam nikogo do oglądania po włosku (tak jak ja), tym bardziej, że aktorzy na planie wypowiadali swoje kwestie po angielsku, z tego co widzę. Dla mnie jednak: jak giallo to ma być po włosku 🙂
Z dodatków jest wywiad z synem reżysera i dziennikarzem, Stefano Amadio, który opowiada o swoim ojcu i filmie „Il sorriso della iena”. Zachęcam do obejrzenia pełnej wersji.
A na deser świetna muzyka z filmu skomponowana przez Roberto Pregadio z udziałem wspaniałej jak zwykle Eddy Dell’Orso.
Ach, jest jeszcze na płycie jeden dodatek zatytułowany: Extended Nude Scenes, który dotyczy obu głównych bohaterek filmu, no ale oficjalnie nie mogę go nigdzie opublikować, żeby nie stracić kanału na YT za propagowanie szkodliwych treści.
Na dzisiaj to tyle. A w następnym wpisie wracamy do gotyckich horrorów, bo jeszcze mam coś ciekawego do pokazania w tym temacie.
037-SA-SBD-IT+EN-sPL-A