Dziś omawiam film w reżyserii Elio Petriego Un tranquillo posto di campagna z 1968 roku. W rolach głównych wystąpili tu: Franco Nero i Vanessa Redgrave, a muzykę skomponował Ennio Morricone.

Un tranquillo posto di campagna (A Quiet Place in the Country) (1968) – informacje o filmie
Uwaga: spojlery!
Poniższy opis filmu łącznie z galerią zdjęć zdradza szczegóły fabuły i zakończenie.
Film Un tranquillo posto di campagna (polski tytuł: Spokojne miejsce na wsi) wymieniany jest w zestawieniach omawiających tzw. Italian Gothic Horror. Ten tytuł znajdziemy też np. w opracowaniu Roberto Curtiego, którego opis cytuję poniżej. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to typowy przedstawiciel gotyckiego horroru (ani horroru jako takiego), doszukamy się tu bowiem mieszanki różnych gatunków filmowych.
Twórczość reżysera Elio Petriego z upływem lat coraz bardziej zyskuje na uznaniu, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia odbiorców. Dotyczy to także filmów, które początkowo nie zyskały uznania krytyków w owym czasie (dotyczy to na przykład omawianego dziś filmu).
Elio Petri, który zmarł w 1982 roku w wieku 53 lat, pozostawił po sobie wiele ważnych tytułów, wśród których najbardziej znane były te społeczno-politycznie zaangażowane z udziałem wielkiego Gian Maria Volontè: Śledztwo w sprawie obywatela poza wszelkim podejrzeniem (zdobywca Oscara w 1971 roku), czy Klasa robotnicza idzie do raju (Złota Palma w 1972 roku). Można powiedzieć, że twórczość Petriego z czasem stała się wręcz kultowa.
W filmie Spokojne miejsce na wsi dwie główne role obsadzili Franco Nero i Vanessa Redgrave.
Poznali się rok wcześniej na planie filmu Camelot i byli ze sobą związani przez wiele lat; ich ścieżki życiowe splatały się i rozchodziły, aby w końcu w 2006 roku zwieńczyć je małżeństwem.
Franco Nero gra tutaj artystę-malarza i jako ciekawostkę warto wspomnieć o tym, że pobierał lekcje malarstwa od początkującego wtedy amerykańskiego artysty Jima Dine’a, który był obecny na planie filmowym (i jest wymieniony w napisach początkowych filmu) i w ramach swojej pracy namalował kilka obrazów. Zabawną anegdotę z tym związaną przytacza Franco Nero w wywiadzie wideo, który załączam na końcu dzisiejszego wpisu.
Autorem ścieżki muzycznej jest Ennio Morricone, który skomponował na potrzeby tego filmu muzykę zróżnicowaną, jednak w przeważającej części atonalną, eksperymentalną – dobrze odzwierciedlającą stan psychiczny głównego bohatera.
Sam film Un tranquillo posto di campagna to z jednej strony studium pogłębiającej się schizofrenii protagonisty, malarza który cierpi na brak weny, a którego pochłania dziwna fascynacją żyjącą wcześniej w wynajętym domu nastoletnią hrabiną-nimfomanką, która zginęła tragicznie w nie do końca jasnych okolicznościach. Z drugiej strony bohater jawi się jako ofiara konsumpcjonizmu i merkantylizacji współczesnego świata nastawionego na rozgłos i osiąganie korzyści materialnych – to zagadnienie, które chyba nigdy nie przestanie być aktualne.
Galeria filmu:
Poniżej krótki tekst Roberto Curtiego z jego Italian Gothic Horror Films, 1957-1969 dotyczący filmu Elio Petriego.
Rok 1968 – i wszystko, co się z nim wiązało – był podatnym gruntem dla heretyckich, ikonoklastycznych podejść do gotyku. Przejęcie zagadnień związanych z obecnym czasem i epoką doprowadziło do zróżnicowania stylów i ikon odnoszących się do gatunku w alegoryczny, a czasem jawnie polityczny sposób, wskazując tym samym na rosnący dyskomfort ze strukturami i różnymi formami nowoczesności.
Jednym z takich przykładów jest A Quiet Place in the Country Elio Petriego – najbardziej niezwykły przykład gotyckiej opowieści nasyconej współczesnymi kwestiami i zaabsorbowanej takimi tematami, jak alienacja zwykłego człowieka, podkreślana w pracach filozofów takich jak Herbert Marcuse.
Napisany przez Petriego i Tonino Guerrę w 1962 roku i luźno oparty na opowiadaniu George’a Olivera Onionsa „The Beckoning Fair One”, A Quiet Place in the Country został ostatecznie sfilmowany z nowym scenariuszem Petriego i Luciano Vincenzoniego i wydany w 1968 roku. Historia, w której malarz pop-artu, Leonardo (Franco Nero), który przechodzi kryzys osobisty i zawodowy, wynajmuje willę na weneckiej wsi i ma obsesję na punkcie zamieszkującego ją ducha, jest tylko pretekstem: celem Petriego jest ukazanie alienacji artysty zniewolonego przez potrzeby masowej produkcji. I, jak argumentował David Punter w swoim eseju na temat gotyku The Literature of Terror, robi to za pomocą narzędzi samego gatunku.
Bohater Petriego znajduje schronienie wśród duchów kultury romantycznej, ale nie jest romantycznym bohaterem, lecz ofiarą, torturowaną i wykorzystywaną przez kapitalistyczny system, który karmi swoimi udanymi obrazami. Podobnie jak torturowane dusze Edgara Allana Poe, Leonardo kończy jako obłąkany szaleniec, który żyje w swoim własnym świecie: jego kochanka/agentka Flavia (grana przez prawdziwą miłość Nero, Vanessę Redgrave) sprzedaje jego obrazy, które odnoszą większe sukcesy niż kiedykolwiek. Fakt, że popadnięcie Leonarda w szaleństwo pozwoliło mu w końcu odzyskać dawno utraconą inspirację, jest tylko kolejnym kąśliwym żądłem w ogonie jadowitej przypowieści Petriego. Reżyser korzysta z gorzkiej satyry, aby pokazać czym sztuka stała się we współczesnym świecie: nie ma miejsca na prawdziwy artyzm w społeczeństwie, w którym wszystko jest zredukowane do towaru.
A Quiet Place in the Country podchodzi do gatunku w bardzo osobliwy sposób, podobnie jak zrobił to reżyser w swojej satyrycznej apologii science fiction La decima vittima (Dziesiąta ofiara, 1965).
Petri wykorzystuje klasyczną gotycką fabułę w instruktażowy sposób, który w jakiś sposób przypomina eksperymenty Godarda z gatunkiem; jednocześnie ponownie odwiedza fantastykę ze stylistyczną werwą, która wiele zawdzięcza współczesnemu pop-artowi, ogromnie wspomaganemu przez wybitną ścieżkę dźwiękową Ennio Morricone, wykonaną przez jego Gruppo di Improvvisazione Nuova Consonanza.
Historia brawurowo przeskakuje między przeszłością a teraźniejszością, rzeczywistością a halucynacjami, z dziką swobodą: bardziej zagadkowe fragmenty ustępują miejsca typowemu materiałowi opowieści o duchach, takim jak zjawy ducha ubranego na czerwono i seans, który poprzedza ostateczny szał Leonarda.
Rezultatem jest dość zagadkowe, choć zdecydowanie fascynujące dzieło, zdecydowanie nie dla wszystkich gustów.
Ogólne wrażenie jest jednak takie, że dwie strony A Quiet Place in the Country prawie się nie mieszają. Co raczej zaskakujące, biorąc pod uwagę intencje reżysera, część ideologiczna jest jawnie schematyczna i dydaktyczna, podczas gdy sceny fantastyczne są bardziej natchnione i autentycznie angażujące.
Petriemu udaje się uchwycić erotyczną esencję obsesji, która pochłania Leonarda, portretując jego schizoidalne rozdwojenie poprzez spotkanie malarza z własnym sobowtórem, i zestawia fantomy erotyzmu z pornograficznym utowarowieniem kobiecego ciała: porno staje się symbolem społeczeństwa, które redukuje indywidualne potrzeby do dóbr konsumpcyjnych.
Jak zauważył krytyk filmowy Tullio Kezich, w ten sposób film jest w stanie pokazać chorobę Włoch tamtego okresu, czyli „kryzys pokolenia zawieszonego między ostatnimi echami tragedii wojny, niezmiennością prowincji i nieubłaganą integracją nowych miast”.
Film A Quiet Place in the Country został wydany na Blu-rayu przez Scream Factory, natomiast jego bliźniacze wydanie – przez niemiecki Koch. Tak się złożyło, że mam oba wydania: różnią się one materiałami dodatkowymi.



Film ma dwie ścieżki audio: angielską i włoską oraz napisy angielskie dla wersji anglojęzycznej. Jak to często bywa obie ścieżki audio różnią się wypowiadanymi kwestiami (czasem mniej, czasem bardziej), w związku z czym zamieszczone na płycie napisy nie do końca pasują do wersji włoskiej. Ja osobiście staram się oglądać filmy z włoskim dubbingiem i do takiej wersji dopasowuję polskie napisy. Tak też zrobiłem i tym razem i tak polecam oglądać.
Jeśli chodzi o materiały dodatkowe to na niemieckim wydaniu znalazł się prawie godzinny wywiad z wizażystą, charakteryzatorem (z angielska: „make-up artist”) Pier Antonio Mercaccim, który współpracował m.in. z Elio Petrim, Gian Marią Volonte, Claudią Cardinale i wieloma innymi, o których opowiada w tym obszernym wywiadzie.
Opowiada po włosku oczywiście, a na płycie są tylko napisy niemieckie. Spolszczyłem je najlepiej jak umiałem, ale przyznam, że to była droga przez mękę i chyba nie chcę już powtórzyć takiego doświadczenia, ponieważ nie znam ani włoskiego, ani niemieckiego, a chciałem aby napisy merytorycznie oddawały sens wypowiedzi rozmówcy.
Dużo łatwiej tłumaczyło mi się napisy do materiału z drugiej płyty, ponieważ na szczęście są tam napisy angielskie. A jest to wywiad z Franco Nero, który opowiada wiele ciekawych anegdot, np. jak poznał Vanessę Redgrave, o swojej pracy z Elio Petrim, o filmie Spokojne miejsce na wsi.
Polecam oba wywiady, a na koniec jeszcze zapraszam do wysłuchania muzyki skomponowanej przez Ennio Morricone do omawianego dziś filmu, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest to muzyka łatwa i przyjemna. Utwory wykonuje zespół Gruppo di Improvvisazione Nuova Consonanza pod dyrekcją Bruno Nicolai, a partie wokalne: Edda Dell’Orso.
032-EP-UTPDC-IT+EN-sPL