Dzisiaj oglądamy giallo w reżyserii Antonio Margheritiego po tytułem Nude… si muore (Naked You Die) z 1968 roku. Wygląda na to, że zabójca w czarnych rękawiczkach morduje na oślep kogo popadnie, choć może jednak ma w tym jakiś swój ukryty cel? Zobaczymy tu Marka Damona, Luciano Pigozziego i całą masę pięknych dziewcząt. Zapraszam.

Nude… si muore (Naked You Die) (1968) – strona informacyjna filmu
Uwaga: spojlery!
Poniższy opis filmu łącznie z galerią zdjęć zdradza szczegóły fabuły i zakończenie.
Drogi Czytelniku, ponawiam prośbę z powyższej różowej rameczki: jeśli nie widziałeś jeszcze tego filmu, to proszę Cię, nie psuj sobie zabawy i obejrzyj najpierw film – nie oglądaj ani galerii zdjęć, ani trailera! Następnie wróć tutaj i poczytaj o ciekawostkach związanych z tym filmem.
W 1968 roku Antonio Margheriti zrealizował film Nude… si muore, który był projektem przygotowanym dla Mario Bavy. To Mario Bava miał być reżyserem tego giallo, a propozycję realizacji otrzymał od amerykańskiego producenta, który wcześniej zajmował się dystrybucją innego filmu Bavy: Blood and Black Lace. Bava uczestniczył nawet w pracach nad scenariuszem, niestety wskutek nieporozumień z producentem włoski reżyser porzucił ten projekt i tak, ostatecznie, trafił on pod skrzydła Antonio Margheritiego.
Więcej o tym można przeczytać w tekście Troya Howartha, który cytuję w dalszej części wpisu.
Nude… si muore to tak naprawdę komediowe giallo – dużo tu elementów humorystycznych, a całość przypomina mi się chwilami lekką angielską komedię kryminalną z wplecionymi akcentami typowymi dla włoskiego giallo.
Akcja filmu toczy się w ekskluzywnej szkole dla dziewcząt z dobrych domów, których rodzice, rozsiani po świecie i zajęci robieniem kariery, oddali swe dorastające córeczki pod opiekę renomowanego college’u.
Niestety, w to stadko owieczek wkrada się zły wilk i gromadka pięknych panienek zaczyna znikać w oczach. Co więcej, personel szkoły także nie jest bezpieczny, a przybyły na miejsce inspektor nie bardzo wie jak to wszystko ogarnąć. Jedna z dziewcząt, Jill (Sally Smith), ma zacięcie detektywistyczne i próbuje zdemaskować zabójcę na własną rękę – w rezultacie jej starania pomogą w zakończeniu śledztwa. Jak to w giallo bywa, finał jest niezwykle zaskakujący i choć pewna osoba od początku wydawała nam się podejrzana, to takiego twistu chyba nikt się nie spodziewał.
Muzykę skomponował niezawodny Carlo Savina, a piosenka w czołówce zatytułowana Nightmare jest jednym z najbardziej energetycznych momentów w filmie.
Jeśli chodzi o aktorów, to obsada jest raczej średnia, zarówno jeśli chodzi o rozpoznawalność nazwisk jak i poziom aktorski. Mark Damon nie ma tu rozbudowanej pod względem dramaturgicznym roli, dlatego w sumie nie pokazuje tu zbyt wiele. Jest Luciano Pigozzi, ale w roli drugoplanowej i dość szybko ginie. Jest Silvia Dionisio, ale to były dopiero początki jej kariery, więc jej postać nie jest wyeksponowana. Jest Sally Smith, która wprowadza tu dużo elementów humorystycznych. Poza tym reszta obsady nie wyróżnia się niczym specjalnym.
Film jednak, pomimo pewnych zastrzeżeń, ogląda się całkiem przyjemnie. To lekkie, rozrywkowe giallo, które warto obejrzeć zwłaszcza w dobrej jakościowo kopii, pokazującej ładne kolorowe zdjęcia w całej swej krasie.
Galeria filmu:

W pierwszym tomie swojego leksykonu filmów giallo „So Deadly, So Perverse” Troy Howarth tak pisze o filmie Nude… si muore:
W swojej książce Mario Bava: All the Colors of the Dark, pisarz Tim Lucas wyjaśnia, że Naked You Die powstało, gdy amerykański producent Lawrence Woolner przeniósł się do Rzymu i próbował zawrzeć umowę z Bavą na wyreżyserowanie nowego thrillera.
Woolner reprezentował połowę firmy dystrybucyjnej Woolner Brothers i zajmował się dystrybucją filmu Bavy Blood and Black Lace (1964), który odniósł wielki sukces w USA. Woolner przedstawił Bavie historię, którą przesłali mu brytyjscy pisarze Tudor Gates i Brian Degas, a która dotyczyła mordercy atakującego uczennice szkoły dla młodych dziewcząt. Bava był entuzjastycznie nastawiony do tego pomysłu i współpracował z Gatesem nad przekształceniem go w odpowiedni scenariusz. Niestety, Bava pokłócił się z Woolnerem i ostatecznie zdecydował się porzucić projekt.
Ostatecznie film wyreżyserował Antonio Margheriti, człowiek często określany jako „rywal” Bavy na polu horroru i fantastyki we Włoszech. Plotki o napiętych relacjach między tymi dwoma mężczyznami przeszły do legendy, choć syn Margheritiego, Edoardo, stwierdził, że byli oni pełnymi wzajemnego szacunku kolegami, jeśli nie bliskimi przyjaciółmi.
Film jest bliższy lekkiemu i zwiewnemu The Girl Who Knew Too Much (1963) i najlepiej podchodzić do niego jak do komediowego giallo, a nie przedłużenia fetyszystycznego dreszczowca Blood and Black Lace.
Historia jest przeplatana komicznymi akcentami, które świadczą o wkładzie Bavy w scenariusz, ale film nigdy nie rozpala. W dużej mierze wynika to z reżyserii Margheritiego, która jest kompetentna, ale całkowicie pozbawiona inspiracji. Rzeczywiście, wydaje się, że nie był on do końca „wtajemniczony” w żart: fabuła jest świadomie absurdalna, ale Margheriti gra wszystko w sposób bezpośredni. Nie dodaje to filmowi wymiaru deadpan comedy [celowe okazywanie neutralności emocjonalnej lub braku emocji, zwykle jako forma komediowa kontrastująca ze śmiesznością lub absurdalnością tematu]; wręcz przeciwnie, sprawia wrażenie, jakby filmowiec był w konflikcie ze scenariuszem, którego nie do końca rozumiał.
Sprawy nie ułatwia w dużej mierze nieatrakcyjna obsada.
Mark Damon gra napalonego instruktora jazdy konnej w szkole, którego wędrujący wzrok błądzi wokół młodych dziewczyn pod jego opieką. Nie sposób przejąć się tym, co stanie się z tym uśmiechniętym wilkiem w owczej skórze, a monotematyczny występ Damona jest bardziej irytujący niż ujmujący.
Damon urodził się w Chicago w 1933 roku. Wcześnie specjalizował się w młodocianych przestępcach, ale dzięki roli zalotnika Madeline Usher, Philipa, w filmie Rogera Cormana House of Usher (1960), zwrócił się w stronę kina gatunkowego. Swój pierwszy włoski film, Peccati d’Estate, nakręcił w 1962 roku, a następnie został sprowadzony przez American International do filmu Bavy Black Sabbath (1963). W latach 60. i 70. nadal sporadycznie pracował przy włoskich filmach, gromadząc na koncie kilka horrorów i spaghetti westernów, po czym zajął się produkcją i dystrybucją.
Innym „znanym” aktorem sprowadzonym przez Woolnera był schorowany brytyjski aktor Michael Rennie. Rennie urodził się w 1909 roku i był aktywny w filmach od połowy lat 30-tych, ale największy sukces odniósł jako nieszkodliwy przybysz z kosmosu Klaatu w filmie Roberta Wise’a The Day The Earth Stood Still (1951). Rennie występował w filmach przez całe lata 1960-te, ale pod koniec dekady został zredukowany do ról „gościnnych” w filmach europejskich, takich jak ten i Assignment Terror (1970) z Paulem Naschym w roli głównej. Ta ostatnia rola okazała się jego ostatnią; zmarł na rozedmę płuc w 1971 roku. Rennie zostaje wprowadzony do Naked You Die późno i nie ma zbyt wiele do roboty poza wyglądaniem na raczej zdezorientowanego, gdy podąża różnymi ślepymi tropami.
Brytyjska aktorka Sally Smith jest irytująca jako dociekliwa (czytaj: wścibska) Jill, której skłonność do zagadek morderstw przypomina postać Leticíi Román w The Girl Who Knew Too Much. Jednak podczas gdy Román była energiczna i wciągająca, Smith wypada jak irytujący intruz.
Z tak nieciekawymi rolami głównymi, nic dziwnego, że Naked You Die staje się jedynie przypisem w historii giallo.
Film Nude… si muore został wydany na dysku Bluray w tym roku przez niemiecki X-Rated, jako Sieben Jungfrauen fur den Teufel (co można barwnie przełożyć na język polski jako „Siedem dziewic dla diabła” – prawda, że ładnie? a jakże często my sami mamy pretensje do naszych dystrybutorów nadających dziwaczne tytuły zagranicznym filmom, kiedy okazuje się, że choćby Niemcy mają nie gorszą fantazję).
Wydany został w kilku wersjach okładkowych, mi akurat trafiła się taka:
Film, oprócz niemieckiego dubbingu, posiada wersję włoskojęzyczną oraz napisy angielskie.
Z napisami miałem pewną zagwozdkę.
W sieci można znaleźć polskie napisy do tego filmu, jednak są one tłumaczeniem napisów angielskich (takich jak te dołączone na tej płycie), które odpowiadają angielskiemu dubbingowi filmu (którego z kolei nie ma na tej płycie). A jak to często bywało, kwestie dialogowe wypowiadane w angielskim dubbingu w wielu miejscach różniły się od włoskiej wersji. Tak właśnie jest i w tym przypadku: napisy angielskie nie odpowiadają włoskiej wersji językowej. Czasami te różnice nie są znaczne, ale czasem dialogi są kompletnie inne.
Ja osobiście, preferując włoską wersję dialogową, od razu zauważam różnice w wypowiadanych kwestiach przez aktorów i przeszkadza mi taka radosna twórczość żywcem przeniesiona z wersji angielskiej: po prostu słyszę, że „coś mi tu nie pasuje”.
Niektórzy dystrybutorzy filmowi (np. Arrow, 88 films, Severin) dołączając napisy angielskie zaznaczają w opisie zawartości, że jest to nowe tłumaczenie napisów (new, improved subtitles) do wersji włoskiej. Wtedy wiemy, że te napisy odpowiadają wersji włoskiej.
W przypadku tego wydania napisy angielskie nie odpowiadają włoskim dialogom i dlatego, po raz kolejny, zdecydowałem się na tłumaczenie napisów na język polski „od zera”, tak aby były one jak najbardziej wierne włoskiej wersji językowej.
Zdaję sobie sprawę, że dla ogólnego odbioru filmu takie niuanse mogą nie mieć wielkiego znaczenia, ale ja osobiście zwracam na to uwagę i wierzę, że miłośnicy włoskiego kina wolą jednak oglądać film w wersji jak najbardziej odpowiadającej oryginałowi.
Dodatków na omawianej płycie nie ma za wiele. Jest jedna usunięta scena, w której jedna z dziewcząt bierze prysznic i widać trochę więcej 🙂
Poniższy włoski trailer pochodzi z wydania DVD filmu: na niemieckim Blurayu jest trailer, ale w wersji niemieckojęzycznej.
Załączam także soundtrack skomponowany przez Carlo Savinę.
047-AM-NsM-IT-sPL
Pingback:Co ostatnio wydano nowego, czyli przegląd wydawniczy | Giallopedia