[#059] Giovannona Coscialunga (1973) [Giovannona Long-Thigh]

Dziś oglądamy jedną z najbardziej znanych sexy-komedii z udziałem Edwige Fenech zatytułowaną „Giovannona Coscialunga”, czyli Długonoga Giovannona w reżyserii Sergio Martino.

Giovannona Coscialunga (1973) – strona informacyjna filmu

Uwaga: spojlery!
Poniższy opis filmu łącznie z galerią zdjęć zdradza szczegóły fabuły i zakończenie.

Po serii filmów giallo, nakręconych z Sergio Martino oraz Giuliano Carnimeo, Edwige Fenech zaczęła zdobywać popularność jako gwiazda komedii erotycznych spod znaku commedia sexy all’italiana.
Rok 1972 był dla aktorki bardzo pracowity – swoją premierę miało wtedy sześć (!) filmów z jej udziałem (patrz filmografia Edwige Fenech TUTAJ na blogu). Trzy z nich to były filmy giallo, natomiast pozostałe to komedie.
Akcje tych pierwszych sexy-komedii rozgrywały się w średniowieczu rodem z Dekameronu. Dużą popularnością cieszyły się np. La bella Antonia… oraz Ubalda tutta nuda e tutta calda, do których scenariusz napisał Carlo Veo. I właśnie on był współscenarzystą do komedii, którą wyreżyserował w 1973 roku Sergio Martino, a którą wyprodukował jego brat, Luciano, zatytułowanej Giovannona Coscialunga disonorata con onore.

Akcja tej sexy-komedii ma tym razem miejsce nie w średniowieczu, ale w całkowicie współczesnych Włoszech i przedstawia perypetie właściciela pewnej wytwórni serów.
Oto pewien sędzia w małym miasteczku wykrywa obecność substancji toksycznych w rzece i okazuje się, że ich źródłem jest pobliska fabryka serów. Wybucha afera i zostaje wydany nakaz zamknięcia zakładu.
Właściciel fabryki oraz jego sekretarz szukają pomocy wśród znajomych polityków, jednak wszyscy odsuwają się nie kwapiąc się z pomocą. Na celowniku mają pewnego posła, który robi karierę i wkrótce może zostać nawet ministrem, ale i on raczej umywa ręce. Przedsiębiorcy obmyślają pewien fortel, który ma im pomóc pozyskać łaski polityka. Ma on, jak się okazuje, słabość do pięknych kobiet, a do tego mężatek, więc dobrym pomysłem wydaje się być podsunięcie mu wynajętej ślicznotki, aby go uwieść, a następnie pozyskać do swoich celów (ślicznotkę trzeba wynająć, ponieważ żona właściciela fabryki zupełnie się do tego nie nadaje).
Zadanie znalezienia odpowiedniej kandydatki spoczywa na sekretarzu prezesa i, zupełnie przypadkowo, angażuje on prostytutkę drogówkę (Edwige Fenech), która olśniewa go swą urodą. Niestety schody zaczynają się w momencie, gdy piękna Coco, po przełamaniu początkowej nieśmiałości, zaczyna mówić. Okazuje się, że ma niewyparzoną buzię, a na dodatek mówi wiejską gwarą, więc trzeba uruchomić w trybie natychmiastowym naukę języka salonowego tak, aby rzeczona Coco mogła uchodzić za żonę prezesa.
W tym momencie akcja filmu zaczyna przyspieszać. Do całej intrygi dochodzą kolejne osoby: prezes, jego sekretarz i Coco z jednej strony, a z drugiej: polityk ze swoją żoną i swoją sekretarką, ale pojawia się także żona prezesa wraz z niejakim Robertuzzo, alfonsem-opiekunem Coco. Jesteśmy świadkami komedii pomyłek, gagów rodem z komedii slapstickowych, a wszystko zmierza do niespodziewanego zakończenia.

Oglądając film, początkowo byłem nastawiony dość sceptycznie. Na pewno irytująca może być postać Prezesa, grana na jednej i tej samej nucie – wszystkie kwestie w całym filmie aktor wykrzykuje tym samym ochrypłym głosem. Nie mogłem także z początku polubić samej Giovannony – wydawała mi się nieznośnie głupia i infantylna – jednak później zdobyła już moją sympatię.
Akcja filmu rozkręca się powoli, aby w miarę upływu czasu nabierać tempa i to tempo utrzymuje już do samego końca – to niewątpliwa zaleta. Kolejne zdarzenia, kolejne postaci oraz ich intrygi splatają się ze sobą tworząc taki rozgardiasz, że trudno powstrzymać się od śmiechu.

W roli Prezesa wystąpił Gigi Ballista, którego mogliśmy obejrzeć w filmie Poliziotta fa carriera w poprzednim wpisie na blogu. Jednak na pierwszy plan wysuwa się postać sekretarza, granego przez Pippo Franco. Aktor ten wystąpił w duecie z Edwige Fenech we wcześniejszej komedii: Ubalda tutta nuda e tutta calda w reżyserii Mariano Laurentiego.

Sama postać Giovannony skojarzyła mi się ze sztuką G.B. Shawa Pigmalion, która doczekała się wielu adaptacji filmowych, z których najbardziej znany jest chyba amerykański musical My Fair Lady z Audrey Hepburn. Jak pamiętamy w tej sztuce pewien profesor zakłada się z przyjacielem, że ze zwykłej pyskatej ulicznej kwiaciarki zrobi damę, którą wprowadzi na salony i nikt nie będzie nawet podejrzewał jej prawdziwego pochodzenia.
Celem Prezesa i jego sekretarza jest właśnie takie „ucywilizowanie” prostytutki tak, aby polityk, ofiara intrygi, niczego nie podejrzewał.

W ramach zabawy w poszukiwanie marki J&B na ekranie, to wyłapałem kilka razy jej obecność – poniżej trzy przykłady:

Wielebny Alatri także lubi J&B i widzimy butelkę na jego plebanii.
Zdrowy łyk J&B prosto z gwinta.
J&B dobrze smakuje także na świeżym powietrzu.

Wyłapałem także pewną ciekawostkę kostiumową. Otóż, żona Prezesa w pewnym momencie przechodzi metamorfozę i z zapyziałej gospodyni staje się modną i przebojową kobietą. I co widzimy? Sergio Martino przebiera ją dokładnie w taki sam kostium jaki miała Edwige Fenech w filmie Your Vice is a Locked Room… (kostiumografem była też ta sama osoba w obu filmach, czyli Oscar Capponi).
To taki smaczek i mrugnięcie okiem do widza.


Galeria filmu:


Podobnie jak w przypadku wielu innych filmów z gatunku commedia sexy all’italiana także i tutaj czekamy wciąż na dobrą kopię filmu. Na razie dostępne są tylko DVD wydane jakiś czas temu przez amerykański NoShame oraz włoskiego dystrybutora.

Podjąłem się, jak zwykle, sporządzenia polskich napisów do tego filmu.
Jak zauważyłem w sieci dostępne są napisy angielskie, pochodzące z wyżej wspomnianego wydania DVD, a nawet natrafiłem na polskie, które wydają się być tłumaczeniem tych angielskich.
Niestety te dostępne napisy oceniam bardzo nisko. Nie wszystkie wypowiadane kwestie są przetłumaczone, niektóre są zmienione (lub zmyślone, jak kto woli), ale przede wszystkim zawierają zdecydowanie zbyt dużą ilość wulgaryzmów, których po prostu w oryginalnej wersji nie ma (to znaczy nie ma w takiej ilości).

Tłumaczenie napisów do filmów to jest temat na oddzielny wpis, ja tylko zaznaczę tutaj, że jestem zwolennikiem wiernego tłumaczenia. Dopuszczam tylko pewne „spolszczenia” dotyczące kwestii niezrozumiałych dla nas, odnoszących się ściśle do kwestii kulturowych danego kraju.
Natomiast jestem przeciwnikiem bajkopisarstwa, zmyślania, upiększania w stylu „co autor miał na myśli”.
Film jest obrazem czasów, w którym powstał. Język, jakim posługują się postaci jest także odzwierciedleniem epoki. Ja wiem, że jeśli postać wykrzykuje „Kurza twarz!” albo nawet „Cholera jasna!” to pewnie dzisiaj ten język byłby ostrzejszy, ale film powstał wtedy, kiedy powstał i nie można wciskać na siłę „fucków”, gdzie tylko się da, bo w dialogach tego po prostu nie ma (a „co autor miał na myśli” to inna kwestia).

Moje tłumaczenie bazowało więc tylko bardzo szkicowo na dostępnych napisach angielskich, a głównym źródłem była oryginalna ścieżka włoska filmu.

Problem miałem jednak z przetłumaczeniem pewnego zwrotu grzecznościowego, który funkcjonuje np. w języku włoskim i angielskim (oraz wielu innych), ale, co dziwne, nie ma go w języku polskim.
Tym zwrotem jest włoski „Onorevole”, którego angielski odpowiednik to Honourable (amerykański Honorable). W filmie jest kluczowa postać polityka: Onorevole Pedicò, wokół którego skupia się cała intryga.
Jest to tytuł grzecznościowy, którym zwykło zwracać się do wielu wysoko postawionych osobistości, np. sędziów, polityków itd. dla podkreślenia szacunku do nich i ich wyjątkowej pozycji społecznej.
Na przykład zwrot „The Honourable Judge Mr Kowalsky” u nas będzie funkcjonował jako „Pan Sędzia Kowalski”, lub ewentualnie „Szanowny Pan Sędzia Kowalski”. Tyle tylko, że w Polsce zwrotem „Szanowny” możemy zwracać się do każdej osoby, a tytuł „Honorable” jest zarezerwowany tylko dla określonych stanowisk.
Dlatego, kończąc ten wątek, uznałem, że słowo „Szacowny” będzie takim odpowiednim zwrotem i użyłem go w napisach jako tłumaczenie włoskiego „Onorevole”.

Na dzisiaj to tyle. Zapraszam na kolejny wpis: obejrzymy kolejną komedię z Edwige Fenech.
Zapraszam.

059-SM-GC-IT-sPL

Otagowano , , , .Dodaj do zakładek Link.

Jedna odpowiedź na „[#059] Giovannona Coscialunga (1973) [Giovannona Long-Thigh]

  1. Pingback:[#062] Il ficcanaso (1980) | Giallopedia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *