Odpowiedź na pytanie tytułowe może brzmieć: „Wiedzę o giallo najlepiej i najprzyjemniej jest czerpać oglądając filmy giallo„. Tak, to prawda, jednak z czasem chciałoby się wiedzieć więcej o historii gatunku, filmach i ich twórcach.
Skąd ja czerpię wiedzę? W kilku najbliższych wpisach chciałbym przybliżyć nieco temat kolekcjonerski oraz pokazać co i gdzie warto kupować.
Od razu na początku, uprzedzając pewne wątpliwości, wyjaśnię kilka kwestii.
Doskonale zdaję sobie sprawę, że kolekcjonowanie czegokolwiek wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Przez długie lata nie było mnie stać na kupowanie muzyki czy filmów na oryginalnych płytach. Ba, nawet zakup książki to często znaczący wydatek w domowym budżecie. Skoro nie stać nas na zakup oryginalnych filmów, to szukamy tych „nieoryginalnych” – to zrozumiałe i ja też tak robiłem. Na szczęście przyszedł czas, że mogę sobie pozwolić na zakup tego czy tamtego (choć nadal nie wszystkiego co bym chciał, rzecz jasna – budżet nie jest z gumy).
Między innymi dlatego powstał ten blog. Chcę podzielić się z Wami zdobywaną wiedzą, ponieważ wiem, że nie każdy ma do niej dostęp.
Skoro już na początku to sobie wyjaśniliśmy, możemy przejść do meritum.
Dzisiejszy wpis (i kolejny) chciałbym potraktować jako poradnik początkującego kolekcjonera filmów (giallo, oczywiście). Wychodzę z założenia, że nawet jeśli nie kupujemy płyt to warto zaglądać w pewne miejsca, aby zobaczyć co się dzieje w branży, co jest wydawane, czego szukać, np. na platformach streamingowych, lub w innych miejscach.
Podstawową wiedzę o giallo posiadamy oglądając filmy.
Jakie filmy oglądać to nietrudno ustalić, wystarczy poprzeglądać jakieś filmweby, giallopedie itd. i już z grubsza wiadomo. Przy okazji polecam Wam przejrzenie listy filmów, którą przygotowałem i która jest dostępna na tym blogu, np. tutaj.
A co dalej?
No właśnie, tutaj zaczynają się schody. Niestety w Polsce nikt z wydawców, filmoznawców, krytyków filmowych chyba nie słyszał o giallo. Prawdopodobnie uważają oni, że jest to tak niszowy gatunek filmowy, że nikomu nie opłaci się wydanie czegokolwiek o tym nurcie we włoskiej kinematografii. Nie ma książek, nie ma spolszczonych filmów. Przynajmniej ja nic nie wiem o jakiejkolwiek publikacji w Polsce na temat giallo. Jeśli się mylę proszę o sprostowanie.
W związku z tym, pozostają jedynie zakupy zagranicą.
Kupuję filmy wydawane na dyskach blu-ray ponieważ, po pierwsze: są one w najlepszej dostępnej jakości (coraz częściej także w 4K) oraz po drugie: zawierają liczne materiały dodatkowe (dokumenty, eseje, wywiady, ale także drukowane booklety), które stanowią cenne źródło wiedzy na interesujący nas temat.
Pewną barierą może być kwestia znajomości języka, ale… od tego jest (będzie) Giallopedia 🙂
Do rzeczy jednak.
W ostatnich latach można zauważyć wzrost zainteresowania filmami z gatunków grindhouse, euro-horror, trash-horror, giallo – jak zwał, tak zwał: wiemy o co chodzi. Wzrost zainteresowania… no właśnie czyj? widzów, czy wydawców? Chyba widzowie zawsze byli ciekawi filmów, które były długo owocem zakazanym, a wydawcy w końcu zwęszyli interes i tak to się toczy.
Faktem jest, że oferta się powiększa i można już nawet wybierać konkretny film spośród różnych wydań. W tej kwestii bardzo często posiłkuję się porównywarką na stronie dvdcompare.net
Mamy tam doskonałe narzędzie do porównywania zawartości różnych wydań danego tytułu – dzięki temu wiemy dokładnie, co zamierzamy kupić.
Dla przykładu wpiszmy: Stendhal Syndrome -> wybieramy wersję Blu-ray i otrzymujemy 3 wyniki:

Wersję niemiecką (raczej) odrzucamy, ponieważ zawiera tylko ścieżkę językową niemiecką (ach, te niemieckie dubbingi wszystkiego jak leci). Z materiałów dodatkowych jest wprawdzie Backstage (jakiś materiał z planu) oraz Trailer, ale wszystko po niemiecku.

Pozostałe dostępne dwa wydania pochodzą od Blue Underground – wydawnictwa zza oceanu. Przyjrzyjmy im się:

Mamy więc do dyspozycji edycję jedno- lub 3-płytową, które możemy porównać i sprawdzić, na czym nam zależy. Są informacje o ścieżkach językowych, o napisach i o materiałach dodatkowych.
Proponuję wpisać tam w wyszukiwarce: Suspiria – naprawdę można zdziwić się jak wiele jest wydań i jak bogato opatrzonych rozmaitymi dodatkami.
Dodatkowo, jeśli przyjrzycie się powyżej, obok tytułu są trzy znaczki: imdb – odsyła nas do opisu filmu na stronie imdb.com, a dwa następne to ciekawe porównywarki (głównie) obrazu: dvdbeaver.com oraz caps-a-holic.com – można się bawić i porównywać jakość obrazu poszczególnych wydań filmu, w tym przypadku Suspirii.
Na samym dole zestawienia znajdziemy jeszcze jedną interesującą rzecz: sugestia, na które wydanie zwrócić szczególną uwagę oraz informacja co do czasu trwania filmu oraz ewentualnych cięć (w tym przypadku: polecane jest limitowane wydanie Blue Underground ze względu na ilość materiałów dodatkowych, wersja angielska Director’s Cut jest nieco przycięta w stosunku do oryginalnej wersji włoskiej i wymienione są wycięte sceny).

Kwestia cenzury i wycinania niektórych scen to interesujący temat i prawdopodobnie poświęcę mu oddzielny wpis. Wiadomo, że kupując film chcielibyśmy, żeby to był film kompletny, a nie pocięty – pozbawiony scen, z których pewnie dany tytuł słynie i o których krążą opowieści na forach internetowych.
Informację czy konkretne wydanie zawiera pełną wersję filmu, czy okrojoną znajdziemy m.in. na wspomnianej wyżej stronie dvdrewind. Informacja od wydawcy nie zawsze jest wiarygodna, choć tzw. niezależni wydawcy raczej nie próbują oszukiwać i także można im wierzyć. Obecnie, jeśli pełne wydanie filmu ze względów cenzuralnych jest niemożliwe, to wydawca nie decyduje się na jego edycję bo wie, że jego sprzedaż będzie ograniczona.
Przy okazji można zajrzeć na stronę-porównywarkę, gdzie znajdziemy szczegółowe omówienia filmów pod kątem dokonanych zmian i cięć: Movie-Censorship.com
Dodam tylko, że posiadając kopię filmu niewiadomego pochodzenia nie można kierować się tylko jego czasem trwania dla określenia czy to jest wersja pełna czy nie. Kopia tego samego filmu wydana na DVD i blu-ray, będzie różniła się długością trwania ze względu na różnice w fps (ilość klatek na sekundę), dodatkowo w przypadku DVD dochodzą różnice dla standardów PAL i NTSC.
Kolejny temat: gdzie kupować?
Jeśli chodzi o Europę to osobiście kupuję bezpośrednio u wydawców, na ebayu, na amazonie, albo np. w Zavvi (sklep internetowy z multimediami i gadżetami). Po prostu porównuję ceny na konkretny produkt i wtedy decyduję o zakupie.
Jeśli poluję na jakieś starsze, niedostępne już wydanie filmu, lub jakąś edycję specjalną, to pozostaje w zasadzie tylko ebay (najczęściej) lub amazon.
Edycje specjalne filmów to zazwyczaj krótkie serie danego tytułu zaopatrzone np. w dodatkowy box lub slipcase, kilka fotosów, plakat, ale najważniejsze: w książeczkę, czyli booklet (czasami może to być całkiem opasła książka) zawierającą wiedzę o danym filmie, twórcach, jakieś eseje, wywiady, zdjęcia. Niektórzy dołączają CD-audio z muzyką z filmu. Po wyprzedaży takiej edycji limitowanej dany tytuł jest oferowany w tzw. wersji standardowej, już bez tych dodatków.
Zajmijmy się więc wydawcami filmów pod kątem „oferty włoskiej”: giallo, poliziottescho, italian-horror itp. Dzisiaj wymienię najważniejszych wydawców z Europy.
Arrow Films jest jednym z wiodących niezależnych dystrybutorów w Wielkiej Brytanii kina światowego, kina artystycznego, horrorów jak i filmów klasycznych.
Powołany do życia Arrow Video zajmuje się wydawaniem tzw. video nasties, horrorów, gialli, a więc tego co nas najbardziej interesuje.
Uważam, że jest to wydawca na którego produktach nie można się zawieść. Wydawane są zawsze na najwyższym poziomie, zarówno edytorsko, jak i pod względem merytorycznym. Zawsze opatrzone licznymi dodatkami na dysku oraz w formie drukowanej.
Oferta jest naprawdę bogata; w swojej kolekcji mam sporo tytułów od nich. Poniżej kilka zestawów wydanych przez Arrow Video w postaci edycji specjalnej.
Kolejnym wydawcą z Wielkiej Brytanii jest 88-films. Specjalizują się w wydawaniu tzw. cult films i ich oferta w tym zakresie jest naprawdę ogromna.
Wydawane tytuły pogrupowane są w kilka serii, z których nas najbardziej zainteresuje pewnie The Italian Collection, gdzie możemy wybierać spośród już ponad siedemdziesięciu filmów. W tej kolekcji znajdziemy szeroki przegląd zarówno reżyserów włoskiego kina kultowego, jak i gatunków: giallo, horrory, kryminały, zombie, westerny, erotyki, dzikie węże – do wyboru, do koloru.
Jakiś czas temu 88-films podali w mediach, że dopięli umowę na wydanie wszystkich filmów jakiegoś reżysera – nazwisko zachowywali w tajemnicy. Teraz widać, że chyba chodziło o Umberto Lenziego, ponieważ ostatnio pojawiło się we wspomnianej serii kilka jego filmów.
Oprócz kolekcji włoskiej jest tam także Slasher Classics Collection – w tej chwili to już chyba 50 filmów. Niektóre z tytułów z tej serii znajdziemy na listach giallo.
Edytorsko kolekcje wydawane są coraz lepiej. Zawsze było skromnie, ale bez zarzutu; często dołączali do wydania booklet, zawsze były ciekawe materiały dodatkowe na płycie. Od pewnego czasu widać znaczącą poprawę: pierwsza (limitowana) seria posiada etui (slipcase), obszerny booklet, jakieś pocztówki – to dobrze dla nas, że firma się rozwija.
Poniżej tylko kilka przykładów z ich włoskiej kolekcji.
Jako trzeciego z najbardziej zasłużonych europejskich wydawców kina gatunkowego wymienię, po pewnym wahaniu, Shameless.
Nieco się zawahałem, ale trzeba przyznać, że sentyment przeważa. Jest to jednak bardzo zasłużony wydawca, jego oferta jest bogata, a na widok ich żółtych pudełek z pięknymi okładkami serce szybciej bije.

Ach, uwielbiam ten motyw muzyczny Stelvio Ciprianiego.
Shameless zawsze umieli zadbać o dobry marketing. Wielka szkoda, że jeśli chodzi o nowości wydawnicze, to niewiele się już tam dzieje – firma zalicza stagnację. Poza tym w pewnym momencie ich kolejne wydania wzbudzały rozmaite emocje u odbiorców. Wyraźny był spadek jakości wydawanych filmów, np. skany filmów pozostawiały czasami sporo do życzenia, brak ścieżki włoskiej w audio (tylko angielska), brak napisów, itp. Wcześniej jednak, zwłaszcza w epoce DVD, byli prawdziwymi pionierami – wiele tytułów było dostępnych tylko u nich.
Ich siostrzana firma to Cult Films, która wydaje filmy różne pod względem gatunkowym (także mainstreamowe). Wydali m.in. Operę i Suspirię (także w 4K) Dario Argento. Szczególnie ciekawe jest ich wydanie Suspirii w metalowym, wytłaczanym pudełku, które zawiera film w wersji 4K (jednak jakościowo nie umywa się do wersji Synapse, o której pisałem tutaj), ale przede wszystkim wypakowana jest całą masą materiałów dodatkowych.
Rzut oka na zawartość (już wiemy, gdzie szukać) mówi sam za siebie:
Osobiście nie mam dużej kolekcji płytowej z Shameless: zaczynałem zbieranie już w czasach, gdy konkurencja wzrastała i zdobywała klientów bogatszą ofertą. Jednak żółte etui z niezwykłymi grafikami na froncie pudełka przykuwają do dziś uwagę i są naprawdę piękne (z ciekawostek: etui z filmem The Washing Machine to blaszana puszka z okienkiem, która imituje pralkę, a do DVD Formula for a Murder dołączana była żółta peleryna przeciwdeszczowa, taka sama w jaką ubrany był morderca w filmie).
Bezwstydnicy, że tak ich nazwę, potrafią pobudzić wyobraźnię. To może jeszcze w takim razie obejrzyjmy sobie zestaw trailerów od nich: Shameless Trailer Park (kliknij poniżej).

Kto jeszcze w Europie wydaje filmy z giallo i inną włoszczyzną?
Największych już wymieniłem. Osobiście zaglądam czasami do sklepu Cineploit Records & Discs. To austriacka firma z siedzibą w Wiedniu z dziesięcioletnim stażem, która specjalizowała się w wydawaniu winyli z muzyką filmową, a od kilku lat dołączyła do oferty filmy włoskie, głównie z lat 1970-tych. Wydaje je na blu-ray’ach w formie zgrabnych mediabooków i są to przeważnie poliziotteschi.
Każdy tytuł wydawany jest w kilku wersjach okładkowych, a że jest to wydawca niemieckojęzyczny to mamy tam także grafiki zaczerpnięte z niemieckich dystrybucji. Filmy posiadają ścieżki audio włoskie, niemieckie i angielskie, a do tego napisy angielskie tak, że „da się oglądać”. Teksty w książeczkach także są w języku angielskim.
Poniżej kilka przykładów z ich oferty.
Niemiecki wydawca Camera Obscura zbudował ofertę obejmującą ok. 10 tytułów wydanych na blu-ray i tyle samo na DVD w swojej włoskiej kolekcji, zdobył renomę niemal kultowego wśród fanów, po czym… ucichł i w zasadzie już nic z Italii nie wydaje.
To wielka szkoda, ponieważ wiele z tych filmów to były pięknie wydane unikaty na rynku wydawniczym i można było oczekiwać, że Camera Obscura będzie kontynuować „odkopywanie” kolejnych skarbów. Tak się jednak nie stało, a widać jednocześnie, że sporo tytułów od nich przejmuje teraz Arrow Video i włącza do swojego katalogu.
Na ten moment jednak nadal San Babila ore 20 jest jedynym dostępnym wydaniem tego filmu, podobnie jak La orca; z kolei Un bianco vestito per mariale – jedynym tzw. english-friendly (posiada angielskie napisy), podobnie jak Nove ospiti per un delitto.
Na zakończenie już tylko krótko wymienię co mi jeszcze przychodzi do głowy z europejskich wydawców kina włoskiego.
Osobiście zaglądam często do katalogu EUREKA! To solidny wydawca, bardzo dbający o jakość i często przyrównywany pod tym względem do Criterion Collection. Mnie interesuje ich oferta na kino nieme, stare kino grozy, Fritz Lang oraz trochę włoszczyzny (zwłaszcza spaghetti-westerny).
Oczywiście, włoski dystrybutor CG Entertainment. Ma w swojej ofercie mnóstwo filmów, które by nas interesowały, ale tylko w wersji językowej włoskiej i bez napisów, lub z napisami włoskimi dla niesłyszących.
Francuski wydawca Le chat qui fume posiada w ofercie sporo interesującego nas kina włoskiego. Większość wydanych przez nich filmów jednak, oprócz oryginalnej ścieżki włoskiej, ma tylko francuskie napisy, dopiero ostatnio zaczynają dołączać angielskie do niektórych produkcji.
Z kolei, jeśli chodzi o tzw. kino kultowe to można przejrzeć ofertę Nucleus Films oraz angielski Black House. Choć ich oferta trafi raczej bardziej do miłośników grindhouse i kina eksploatacji niż do amatora typowo włoskich produkcji.
Przeglądając wydania z Niemiec, Francji czy Włoch warto sprawdzić, czy materiały na płycie zaopatrzone są w napisy angielskie. Jest to o tyle istotne, że o ile sam film główny można obejrzeć posiłkując się napisami angielskimi znalezionymi w internecie (można też po prostu obejrzeć w wersji oryginalnej), to już jeśli chodzi o materiały dodatkowe sprawa się komplikuje. Wszelkie wypowiedzi, wywiady, w których twórcy mówią po włosku mają napisy odpowiednio: niemieckie, francuskie, lub żadnych. Dla mnie na przykład taki materiał jest raczej bezużyteczny.
Na dzisiaj to już koniec wpisu. W drugiej części przedstawię wydawców zza oceanu. Zapraszam.