Teatr Grand Guignol

Czytając o źródłach pochodzenia interesującego nas gatunku filmowego – giallo, często natykamy się na informację o inspiracjach płynących z Teatru Grand Guignol.
W zasadzie cała droga do giallo (co cytowałem w tym wpisie) wywodziła się wprost z dokonań tego teatru.
Czym w zasadzie był ten teatr, co to była za instytucja?
O tym w dzisiejszym wpisie.

Encyklopedyczna definicja mogłaby brzmieć:

Teatr Grand Guignol (Le Théâtre du Grand-Guignol) [dosłownie: Teatr Wielkiej Lalki/Marionetki], znany po prostu jako: Grand Guignol, był teatrem w dzielnicy Pigalle w Paryżu (20 bis, rue Chaptal), który od otwarcia w 1897 roku do zamknięcia w 1962 roku specjalizował się w naturalistycznych przedstawieniach grozy. Założony przez Oscara Météniera z 293 miejscami był najmniejszym teatrem w Paryżu. Szczytowy okres działalności teatru przypadł na okres między I a II wojną światową, kiedy to odwiedzały go rodziny królewskie i znane osobistości w strojach wieczorowych.
Jego nazwa jest często używana jako ogólne określenie dosłownego, amoralnego horroru, gatunku popularnego od teatru elżbietańskiego i jakobińskiego, aż po dzisiejsze filmy gore.

HISTORIA TEATRU GRAND GUIGNOL I JEGO TWÓRCY

Siedzibą teatru była dawna kaplica, z lożami, które wyglądały jak konfesjonały, i z rzeźbami aniołów wokół. Chociaż architektura stwarzała frustrujące przeszkody, projekt, który początkowo był kłopotliwy, ostatecznie okazał się korzystny dla marketingu teatru.
Wystrój wnętrza wywoływał wrażenie niesamowitości już od momentu wejścia.
Ludzie przychodzili do tego teatru po przeżycia, a nie tylko po to, aby zobaczyć spektakl. Publiczność teatru pragnęła grozy przedstawień, ponieważ chciała być wypełniona silnymi uczuciami i emocjami.
Wiele osób chodziło na przedstawienia, aby poczuć podniecenie seksualne. Pod balkonem znajdowały się boksy (loże, pierwotnie zbudowane dla zakonnic), które widzowie mogli wynajmować podczas przedstawień – tak bardzo podniecała ich akcja na scenie, że pragnęli w tym czasie prywatności. Mówi się, że czasami widzowie w lożach byli tak hałaśliwi, że aktorzy przerywali przedstawienie, krzykiem próbując uspokoić delikwentów. I odwrotnie, byli widzowie, którzy nie mogli fizycznie znieść brutalności akcji rozgrywającej się na scenie. Często „efekty specjalne” były zbyt realistyczne i nierzadko ktoś z widzów mdlał lub wymiotował podczas przedstawienia.

Oscar Méténier

Oscar Méténier był założycielem i pierwszym dyrektorem Grand Guignol.
W 1897 roku zakupił najmniejszy teatr w Paryżu z jedynym zamiarem: wprowadzenia na scenę dramatu naturalistycznego. Znajdujący się w zaułku paryskiej dzielnicy Pigalle, dzielnicy czerwonych latarni, w której znajduje się również słynny Moulin Rouge, Grand Guignol wystartował, jako eksperyment Météniera mający na celu realistyczne przedstawienie ubóstwa, przestępczości i przemocy wśród klas niższych. Pod jego kierownictwem teatr wystawiał sztuki o klasie ludzi, którzy w innych miejscach nie byli uważani za odpowiednie tematy: prostytutki, kryminaliści, ulicznicy i inne osoby z niższych warstw społecznych Paryża.
Jednak po jego odejściu ze stanowiska dyrektora w 1893 roku, teatr rozpoczął transformację w coś znacznie bardziej przerażającego.

Max Maurey

Drugi dyrektor Max Maurey przesunął akcent na sztuki grozy, z których teatr stał się znany, a sukces przedstawienia oceniał na podstawie liczby widzów, którzy zemdleli z szoku; średnio były to dwa omdlenia każdego wieczoru.
Maurey zastąpił mroczne, społecznie świadome przedstawienie Météniera jaskrawym exploitation, krwawymi efektami specjalnymi i naciskiem na makabrę. Grand Guignol Maurey’a raczyły widzów spektaklem amputowanych kończyn, wydłubanych oczu, symulowanych operacji, odciętych języków i ociekających wnętrzności.
Realizm efektów specjalnych skłonił niejednego z obecnych na sali lekarzy do pospieszenia za kulisy, by zaoferować pomoc „okaleczonym”.
Jak pisze autor Harold Schecter (w Savage Pastimes: A Cultural History of Violent Entertainment), przedstawienia wystawiane wówczas w Grand Guignol zdecydowanie nie były dla osób o słabym sercu i żołądku.
Jedna, szczególnie obrazowa scena, w której oko aktorki zostało wydłubane igłami do szydełkowania, wywołała podobno sześć jednoczesnych omdleń. Rekordem było jednak 15. W związku z tym w holu zgromadzono spory zapas soli trzeźwiących.
„Widzowie mdleli z niepokojącą regularnością. Wiele produkcji wywoływało jeszcze bardziej gwałtowne reakcje. Nierzadko zdarzało się, że klienci wychodzili z teatru w środku przedstawienia i wymiotowali w alejce”.

André de Lorde

Głównym dramaturgiem, autorem sztuk dla teatru w latach 1901-1926, był André de Lorde. Napisał co najmniej 100 sztuk dla Grand Guignol, takich jak La Vieille („Starucha”), La Dernière Torture („Ostateczna tortura”), L’Obsession („Obsesja”), L’Horrible Expérience („Straszliwe doświadczenie”), Un crime dans une maison de fous („Zbrodnia w domu wariatów”) i inne. Współpracował z psychologiem eksperymentalnym Alfredem Binetem, tworząc sztuki o szaleństwie, jednym z ulubionych i często powracających tematów teatru.
Pionier nowoczesnej psychologii, Binet był współtwórcą Skali Bineta-Simona, pierwszego praktycznego testu IQ. W związku z tym w twórczości de Lorde’a pojawiają się realistyczne obrazy szaleństwa i dewiacji.
Kilka utworów de Lorde’a zostało zaadaptowanych na potrzeby filmu przez największych reżyserów epoki kina niemego. W 1909 roku sztuka „Au téléphone” de Lorde’a została zaadaptowana jako The Lonely Villa przez amerykańskiego filmowca D.W. Griffitha. Z kolei francuski reżyser Maurice Torneur również sięgnął po twórczość de Lorde’a, powierzając dramaturgowi napisanie scenariusza do swojego krótkometrażowego horroru Figures de Cire z 1914 roku.

Camille Choisy zastąpił Maxa Maureya na stanowisku dyrektora Grand Guignol w 1915 roku. Wraz z Choisy’m pojawił się nowy nacisk na inscenizację, oświetlenie i dźwięk. W swoim dążeniu do realizmu Choisy posunął się nawet do zakupu w pełni wyposażonej sali operacyjnej na potrzeby sztuki.
W 1917 roku Choisy zatrudnił pierwszą gwiazdę Grand Guignol, aktorkę Paulę Maxa.

Paula Maxa (Marie-Thérèse Beau, 1892-1970) była jedną z najbardziej znanych wykonawczyń Grand Guignol. Od 1917 do lat 30. występowała najczęściej jako ofiara i była znana jako „najczęściej mordowana kobieta na świecie”. Podczas swojej kariery w Grand Guignol, postaci odgrywane przez Maxa były mordowane ponad 10.000 razy na co najmniej 60 różnych sposobów i gwałceni co najmniej 3.000 razy.
Jak piszą autorzy artykułu „The House of Horrors” (w kwartalniku „Grand Street” z 1996 roku) aktorka została postrzelona z karabinu i z rewolweru, oskalpowana, uduszona, wypatroszona, zgilotynowana, powieszona, poćwiartowana, spalona, rozcięta narzędziami chirurgicznymi i lancetami, pocięta na osiemdziesiąt trzy kawałki przez niewidzialny hiszpański sztylet, użądlona przez skorpiona, otruta arszenikiem, pożarta przez pumę, uduszona naszyjnikiem z pereł i bita.

W okresie największej popularności, w latach między I a II wojną światową, chodzenie do Grand Guignol stało się modne wśród klasy wyższej. Według The New York Times, w ciasnych lożach teatru regularnie można było spotkać ówczesnych celebrytów, południowoamerykańskich milionerów, a nawet członków rodziny królewskiej, ubranych w smokingi i fantazyjne stroje.
Rumuński król Karol II odwiedził teatr, gdy w 1930 roku został obalony przez księcia Mikołaja. Jak opisuje to Mel Gordon (autor książki The Grand Guignol: Theatre of Fear and Terror): Karol II miał w Grand Guignol prywatną sypialnię, w której spotykał się ze swoją kochanką. Sam książę Mikołaj odwiedzał Grand Guignol podczas swojego późniejszego wygnania. Wiktoria Eugenia z Battenbergu, żona obalonego króla Hiszpanii Alfonsa XIII, regularnie pielgrzymowała do Grand Guignol w Halloween.

Do 1920 roku Grand Guingol stał się tak popularny, że podjęto próbę eksportu tej krwawej rozrywki do Anglii. Brytyjski Grand Guignol, wystawiany w londyńskim Little Theatre na Strandzie, natychmiast ściągnął na siebie gniew królewskiego Lorda Szambelana. Jak wynika z wywiadu przeprowadzonego przez BBC z badaczem Grand Guignol Richardem J. Handem, zainteresowanie widzów było duże, ale teatr nie mógł znieść ciągłych ingerencji cenzorów. Cenzura uniemożliwiała im to, sztuki były całkowicie zakazane lub modyfikowane przez biuro Lorda Szambelana. – mówi Hand. Być może było to zbyt kontynentalne dla Wielkiej Brytanii w tamtym czasie.

W latach 1930-1937 dyrektorem był Jack Jouvin. Zmienił tematykę teatru, skupiając przedstawienia nie na krwawym horrorze, lecz na dramacie psychologicznym (podobno z powodu nagłego ataku serca jednego z patronów).
Jouvin, pragnąc zwrócić na siebie uwagę, zwolnił gwiazdę Paulę Maxę. Pod jego kierownictwem popularność teatru znacznie zmalała.

W czasie wojny Grand Guignol, pod kontrolą brytyjskiego filmowca Dereka Dundasa i jego żony Evy Berkson, zaczął popadać w autoparodię, ponieważ jego opatentowana przemoc i gore stawały się coraz bardziej przesadzone i niewiarygodne. Gdy Francja znalazła się pod okupacją niemiecką, Dundas i Berkson zostali zmuszeni do ucieczki, gdy w jednej z ich produkcji pojawił się niepochlebny wizerunek nazistów.
W czasie wojny i po jej zakończeniu na przedstawienia Grand Guignol przychodzili przywódcy państw Osi i Aliantów. Wśród nich byli przywódca nazistów i zbrodniarz wojenny Hermann Goering oraz generał USA George S. Patton, który udał się do teatru po wyzwoleniu Francji.

Grand Guignol dzielnie trwał jeszcze przez 17 lat po II wojnie światowej, ale nigdy nie odzyskał swojej wcześniejszej świetności. W latach 1950-tych frekwencja drastycznie spadła. Wydawało się, że realia wojny i życie pod okupacją nazistowską sprawiły, że makabryczne sztuki teatralne Grand Guignol stały się banalne w porównaniu z nimi.
Ostatnim dyrektorem teatru był Charles Nonon. Nigdy nie mogliśmy dorównać Buchenwaldowi – powiedział Charles Nonon – Przed wojną wszyscy uważali, że to, co się dzieje na scenie, jest niemożliwe. Teraz wiemy, że te rzeczy, a nawet gorsze, są możliwe w rzeczywistości.
W 1962 roku Grand Guignol zamknął swoje podwoje.

Budynek Grand Guignol nadal istnieje. Zajmuje go Międzynarodowy Teatr Wizualny, firma zajmująca się prezentacją sztuk w języku migowym.

SPEKTAKLE TEATRU GRAND GUIGNOL

Podczas typowego przedstawienia Grand Guignol widzowie mogli zobaczyć pięć lub sześć krótkich sztuk, wszystkie w stylu, który starał się być brutalnie wierny naturalistycznym ideałom teatru. Najpopularniejsze i najbardziej znane były sztuki grozy, które charakteryzowały się wyraźnie ponurą wizją świata i krwawymi efektami specjalnymi, szczególnie w kulminacyjnych momentach. Okropności przedstawiane w Grand Guignol nie miały na ogół charakteru nadprzyrodzonego; sztuki te często badały odmienne stany świadomości, takie jak obłęd, hipnoza czy panika. Aby wzmocnić efekt, sztuki grozy były często przeplatane komediami, co określano jako „gorący i zimny prysznic”.

Do przykładów przedstawień grozy Grand Guignol należą:

Le Laboratoire des Hallucinations („Fabryka halucynacji”), autor André de Lorde; Kiedy lekarz znajduje na sali operacyjnej kochanka swojej żony, przeprowadza mu operację mózgu, która sprawia, że cudzołożnik staje się halucynującym pół-zombie. Teraz obłąkany kochanek/pacjent wbija dłuto w mózg lekarza.
L’Homme de la Nuit („Człowiek nocy”), autor André de Lorde; przerażająca opowieść o rabunku grobów i nekrofilii.
Un Crime dans une Maison de Fous („Zbrodnia w domu wariatów”), autor André de Lorde; Dwie wiedźmy w zakładzie dla obłąkanych z zazdrości używają nożyczek, aby oślepić ładną, młodą współwięźniarkę.
L’Horrible Passion („Straszliwa obsesja”), autor André de Lorde; Niania dusi dzieci, którymi się opiekuje.
Le Baiser dans la Nuit („Nocny pocałunek”), autor Maurice Level; Młoda kobieta odwiedza mężczyznę, którego twarz okropnie oszpeciła kwasem, a on teraz dokonuje zemsty.

Publiczność silnie reagowała na nowe, niepokojące tematy, które przedstawiały sztuki grozy. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych tematów wystawianych w Grand-Guignol była demoralizacja i zepsucie w nauce. Powtarzającym się motywem w przedstawieniach grozy był opętany złem lekarz. Popularny spektakl Le Système du docteur Goudron et du professeur Plume (1903) autorstwa André de Lorde na podstawie opowiadania Edgara Alana Poe: System doktora Smoły i profesora Pierza, przedstawia typowy dla teatru obraz lekarza. Doktor Goudron jest przedstawiony jako maniakalny, szalony, nieodpowiedzialny. Widzimy go jak nerwowo chodzi, skacze po biurku i gestykuluje. Później Lorde przedstawia profesora jako brutalnego, z Goudronem próbującym wydłubać oko, a następnie gryzącym ręce strażników.
W tym czasie poczucie dziwactwa i sceptycyzm pustoszyły naukę i medycynę. Przedstawienie naukowców w Grand-Guignol odzwierciedlało publiczną postawę strachu i pogardy wobec nich. Medycyna cieszyła się opinią terroru i szczególnej niesławy. Paryska klasa średnia uważała, że nauka bytuje w świecie frywolności i fałszu, natomiast sztuka w świecie uczciwości.

SPUŚCIZNA

Podczas gdy pierwotny Grand Guignol starał się przedstawić naturalistyczną grozę, dla dzisiejszej publiczności przedstawienia wydają się melodramatyczne i wyolbrzymione.
Z tego powodu terminem tym określa się często filmy i sztuki teatralne o charakterze stylizowanym, z wyolbrzymioną grą aktorską, melodramatem i efektami teatralnymi, takie jak Sweeney Todd (broadway’owski musical z muzyką Stephena Sondheima oraz film z 2007 na jego podstawie, reż. Tim Burton), Sleepy Hollow (Jeździec bez głowy, 1999, reż. Tim Burton), Quills (Zatrute pióro, 2000, reż. Philip Kaufman) i poprzedzające je filmy Hammer Horror.
What Ever Happened to Baby Jane? (Co się zdarzyło Baby Jane?, 1962, reż. Robert Aldrich); Hush…Hush, Sweet Charlotte (Nie płacz, Charlotto, 1964, reż. Robert Aldrich); What Ever Happened to Aunt Alice? (Co się stało z ciocią Alicją?, 1969, reż. Lee H. Katzin); What’s the Matter with Helen? (Co się stało z Helen?, 1971, reż. Curtis Harrington); Night Watch (Nocne widma, 1973, reż. Brian G. Hutton) i Whoever Slew Auntie Roo? (1972, reż. Curtis Harrington) tworzą podgatunek zwany Grande Dame Guignol ze względu na wykorzystanie starzejących się, niegdyś topowych, aktorek z listy A w sensacyjnych filmach grozy.

Tematy, które Grand-Guignol wprowadził do gatunku horroru, wpłynęły na to, jak gatunek ten istnieje dzisiaj. Wprowadzenie przez Grand-Guignol naturalizmu do horroru miało wpływ na brutalność współczesnej kultury.
Jego mieszankę krwi i dowcipu można zobaczyć w takich horrorach, jak słynny szokujący film Herschela Gordona Lewisa z 1963 roku Blood Feast (Święto krwi), wznowienia Draculi z Hammer Studios, filmy włoskiego mistrza gore Lucio Fulciego i klasyczne slashery, takie jak Teksańska masakra piłą łańcuchową czy Piątek trzynastego.
Dreszcze w stylu Grand Guignol powróciły jakiś czas temu w tak zwanych filmach torture porn, takich jak Piła, czy Hostel.
W XXI wieku Grand Guignol powraca na scenę dzięki wysiłkom eksperymentalnych grup teatralnych, takich jak waszyngtońska Molotov Theatre Group czy nieistniejący już Thrillpeddlers z San Francisco.
Również angielski reżyser i scenarzysta Richard Mazda, który przeniósł się do USA, ponownie wprowadził nowojorską publiczność do Grand Guignol. Jego zespół aktorski, The Queens Players, wystawił kilka sztuk w tej konwencji.
Szwajcarski zespół teatralny Compagnie Pied de Biche od 2008 r. powraca do gatunku Grand Guignol we współczesnych realiach.
Inne przykłady to londyński zespół Grand Guignol Theatre of the Damned czy Teatr Yellow Sign z Baltimore.

Choć oryginalny Grand Guignol zamilkł dekady temu, jego krwawa spuścizna jest wciąż żywa.

Na koniec gorąco zapraszam do obejrzenia materiału filmowego opowiadającego o historii i współczesnych kontekstach Teatru Grand Guignol.
Dokument pochodzi z 2007 roku i znalazł się jako materiał dodatkowy na płycie z filmem Sweeney Todd w reżyserii Tima Burtona. Osobiście uwielbiam ten film, jak dla mnie: jest to najlepszy film Burtona. Wywarł na mnie ogromne wrażenie muzyką, piosenkami, scenografią, kostiumami, zdjęciami, grą aktorską i opowiedziana historią. Jest to bowiem musical, a w zasadzie burtonowska adaptacja broadway’owskiego musicalu. Piosenki na szczęście nie są śpiewane w manierze typowej dla musicali, ale raczej są bliższe piosence aktorskiej. W jednym z wywiadów zamieszczonych na płycie, któryś z producentów opowiadał anegdotę, że kiedy już obsadzono główne role, to wtedy dopiero zadano sobie pytanie: zaraz, zaraz, ale czy Johnny Depp w ogóle umie śpiewać? Zrobiono mu przesłuchanie i wszyscy odetchnęli z ulgą: tak, okazało się, że Depp całkiem nieźle śpiewa. Sam film jest dość specyficzny ze względu na bardzo krwawe sceny, co w połączeniu z formą musicalową dezorientowało kinomanów; nie bardzo wiedzieli do jakiego widza jest on skierowany. Dla mnie jest genialny. Do dzisiaj, kiedy słucham tych piosenek serce zaczyna mi bić mocniej. Jak widzicie mam lekkiego bzika na punkcie tego filmu.

Tutaj mamy obecny na YT fragment filmu dokumentalnego Ecco (Il mondo di notte nr 3, This Shocking World, 1963 reż. Gianni Proia), składającego się z klipów prezentujących różne dziwne czy szokujące zachowania ludzkie z całego świata. Jeden z nich przedstawia fragment ostatniego przedstawienia Teatru Grand Guignol. Poczujmy się więc, choć przez chwilę, jak widzowie tego spektaklu.

Z bezpośrednim nawiązaniem do Teatru Grand Guignol spotkałem się przy okazji oglądania serialu Penny Dreadful (Dom grozy, 3 sezony 2014-2016) w gwiazdorskiej obsadzie z Evą Green, Timothy Daltonem czy Joshem Hartnettem oraz (uwaga!) z muzyką Abla Korzeniowskiego. Uwielbiam ten serial, każdy miłośnik gotyckiego horroru powinien go obejrzeć!
W czwartym epizodzie pierwszego sezonu mamy taką oto scenę (niestety YT nie pozwolił mi pod żadnym pozorem zamieścić tego fragmentu, kliknij żeby obejrzeć go tutaj):

Penny Dreadful, S01E04 (fragment)

I na koniec jeszcze taka oto niespodzianka, niezwykły smaczek z przymrużeniem oka.
Animacja Disneya Zootopia (Zwierzogród, Zootropolis) rozpoczyna się krótką scenką w szkolnym teatrzyku. Ciekawe jak na to reagują kilkuletnie brzdące oglądające „bajeczkę” razem z mamusią 🙂

Otagowano , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *